Karta tytułowa odcinka.
Poniżej znajduje się transkrypt odcinka „Sztorm”.
| Katara | Woda. Ziemia. Ogień. Powietrze. W dawnych czasach cztery narody żyły ze sobą w pokoju. Jednak kiedy Naród Ognia zaatakował, wszystko się zmieniło. Tylko Awatar, mistrz czterech żywiołów, mógł go powstrzymać. Lecz wtedy, gdy był najbardziej potrzebny, Awatar zniknął. Minęło sto lat zanim wraz z bratem znaleźliśmy nowego Awatara, maga powietrza o imieniu Aang. Jednak mimo wielkiego talentu Aang musi się jeszcze wiele nauczyć. Ale ja wierzę, że Aang uratuje świat. |
|---|
| Katara | Potrzebujemy cię, Aang. |
|---|---|
| Aang | Też was potrzebuje. |
| Aang | Uważajcie! Ej! |
| Aang | Gyatso? |
| Gyatso | Aang, czemu zniknąłeś? |
| Aang | Wcale nie chciałem. |
| Gyatso | Potrzebujemy cię, Aang. |
| Gyatso i Katara | Potrzebujemy cię, Aang. Potrzebujemy cię. Potrzebujemy cię, Aang. Potrzebujemy cię. |
| Sokka | Co się stało? Znowu nas złapali? |
| Aang | Przepraszam was. Coś mi się przyśniło. Idźcie spać. |
| Sokka | Ja bardzo chętnie. |
| Katara | Wszystko w porządku? |
| Aang | Tak, jasne. |
| Katara | Ostatnio śnią ci się same koszmary. Chcesz mi je opowiedzieć? |
| Aang | Wolałbym się przespać. |
| Sokka | A wiecie, co mi się śniło? Nie szkodzi. I tak nie chciałem Wam mówić. |
| Aang | Jakie bezchmurne niebo. Będzie przyjemny lot. |
| Katara | W takim razie lecimy na jakiś przyjemny targ, nie mamy jedzenia. |
| Sokka | Zaczekajcie, to mi się śniło. Nie wolno nam iść na targ. |
| Katara | Bo co nam się stanie? |
| Sokka | Jedzenie nas pożre. W dodatku Momo przemówi. W tym śnie byłeś bardzo nieuprzejmy. |
| Iroh | Czuję, że nadchodzi sztorm. Potężny. |
| Zuko | Zwariowałeś, stryju? Jest piękna pogoda. Nie ma ani jednej chmurki. |
| Iroh | Zobaczysz, nadejdzie z północy. Powinniśmy zaraz zmienić kurs na południowo-zachodni. |
| Zuko | Wiemy, że Awatar podąża na północ. Zrobimy to samo. |
| Iroh | Książę pomyśl o bezpieczeństwie załogi. |
| Zuko | Załoga nie ma żadnego znaczenia! |
| Zuko | Schwytanie Awatara jest o wiele ważniejsze niż czyjekolwiek bezpieczeństwo. |
| Iroh | Nie mówił poważnie, po prostu jest przemęczony. |
| Handlarka | Arbuz jest dobry, wręcz idealny, uwierz mi! |
| Katara | Nie podoba mi się to chlupotanie. |
| Handlarka | Chlupocze, bo jest dojrzały, soczysty i słodki, dlatego chlupocze. |
| Aang | Ona mówi prawdę, arbuz jest dojrzały. |
| Katara | Zresztą i tak nie mamy pieniędzy. |
| Sokka | Bez jedzenia i bez pieniędzy. No i co mamy robić? |
| Katara | Mógłbyś znaleźć pracę, mądralo. |
| Żona rybaka | Nie powinniśmy wypływać! Proszę cię, ryby zaczekają! Szykuje się potężny sztorm! |
| Rybak | Co ty wygadujesz, mamy ładny dzień, ani chmury, ani wiatru, nic. Przestań jęczeć, kobieto. |
| Aang | Może poszukamy jakiegoś schronienia. |
| Sokka | Żartujesz? Przed czym chcesz się chronić? |
| Żona rybaka | W kolanach mi strzyka. Właśnie na burzę i to wielką. |
| Rybak | A moja głowa mi mówi, że nic nie będzie. |
| Żona rybaka | A więc niech twoja głowa sobie znajdzie pomocnika, bo ja nie płynę. |
| Rybak | Nie bój się. Znajdę sobie pomocnika i zapłacę mu podwójnie. I co ty na to? |
| Sokka | Płynę. |
| Rybak | Masz robotę! |
| Sokka | No co, sama kazałaś. A on płaci podwójnie. |
| Rybak | Co? Chyba ci się przyśniło. |
| Jee | Wygląda na to, że twój stryj jednak się nie mylił. |
| Iroh | Przypadkiem. |
| Zuko | Poruczniku, naucz się szybko szacunku, albo ja cię go nauczę. |
| Jee | A co Ty możesz o nim wiedzieć? Sposób, w jaki się do wszystkich odnosisz, zaczynając od twojej załogi, a kończąc na twoim szacownym stryju, pokazuje, że nie wiesz, czym jest szacunek. Dbasz tylko o siebie samego. Ale czego można się spodziewać po zepsutym księciu? |
| Iroh | Uspokójcie się. Dosyć! Wszyscy jesteśmy zmęczeni. Zbyt długo jesteśmy na morzu. Jestem pewny, że po miseczce makaronu wszyscy poczują się lepiej. |
| Zuko | Sam umiem zadbać o dyscyplinę. |
| Aang | Sokka, to nie był najlepszy pomysł. Spójrz na niebo. |
| Sokka | Zgłosiłem się do tej pracy. Nie mogę zrezygnować z powodu pogody. |
| Żona rybaka | Chłopiec z tatuażem ma rację, lepiej go posłuchaj. |
| Rybak | Chłopiec z tatuażem? Tatuażem magów powietrza. A niech mnie świniomałpa kopnie. Jesteś Awatarem, prawda? |
| Katara | Zgadza się. |
| Rybak | Nie bądź taki zadowolony. Awatar zniknął na pełne sto lat. Odwróciłeś się od świata! |
| Katara | Niech pan nie krzyczy! Aang od nikogo się nie odwracał. |
| Rybak | Tak mówisz, co? W takim razie chyba mi się przyśniło sto lat wojny i cierpienia. |
| Katara | Aang jest najdzielniejszym człowiekiem na świecie. Odkąd go poznałam, nieustannie pomaga ludziom i ratuje im życie. Nie zniknął z własnej winy, prawda, Aang? Aang, co się stało? |
| Rybak | Właśnie, lataj sobie! |
| Katara | Jest pan okropnym starcem. Appa, hop hop! |
| Sokka | Ej, nawet się ze mną nie pożegnali! |
| Rybak | Twoi przyjaciele nie są zbyt uprzejmi. |
| Sokka | O tak, pewnego razu byłem… |
| Rybak | Nie gadaj tyle, tylko ładuj. |
| Aang | Przepraszam cię, że uciekłem. |
| Katara | Nie szkodzi. Ten rybak naprawdę przesadził. |
| Aang | Niestety nie. |
| Katara | Jak to nie? |
| Aang | Nie chcę o tym mówić. |
| Katara | Martwisz się swoim snem, prawda? Odpowiedz mi. |
| Aang | Wiesz, to dosyć długa historia. |
| Katara | Spróbuję rozpalić małe ognisko. |
| Aang | Nie zapomnę dnia, gdy mi powiedziano, że jestem Awatarem. Bawiłem się z chłopakami pod wschodnim murem. Pokazywałem im, jak się ujeżdża powietrze. |
| Aang | Najpierw robicię kulę. Potem wskakujecie na nią. |
| Chłopiec Nomadów Powietrza #1 | Dobra, ja też! |
| Aang | Szybko skacz! Gdy już na niej staniesz, musisz balansować. |
| Chłopiec Nomadów Powietrza #1 | Jejku, jakie to trudne. |
| Chłopiec Nomadów Powietrza #2 | Aang, gdzie się tego nauczyłeś? |
| Aang | Sam wymyśliłem. |
| Chłopiec Nomadów Powietrza #2 | Wow! |
| Gyatso | Aang, chodź z nami. Chcemy ci coś powiedzieć. |
| Aang | Skąd wiecie, że to ja? |
| Tashi | Rozpoznaliśmy cię już jakiś czas temu. Przypominasz sobie to? |
| Aang | To były kiedyś moje ulubione zabawki! |
| Tashi | Wybrałeś je spośród tysięcy innych. Te zabawki są pamiątkami po Awatarach. Należały do twoich poprzedników. Są częścią twojej przeszłości. |
| Aang | Wybrałem je, bo są zabawne. |
| Tashi | Wybrałeś je, bo są ci znane. |
| Gyatso | W normalnych czasach powiedzielibyśmy ci o tym w dniu twoich szesnastych urodzin. Ale widzę niepokojące oznaki. Zbierają się czarne chmury. |
| Pasang | Obawiam się, że nadchodzi wojna, młody Awatarze. |
| Gyatso | Potrzebujemy cię, Aang. |
| Jee | Dość już mam jego rozkazów! Zmęczyła mnie ta pogoń za Awatarem. Za kogo ten Zuko się uważa? |
| Iroh | Naprawdę chciałbyś wiedzieć? |
| Jee | Panie generale, my tylko… |
| Iroh | Nic nie szkodzi. Mogę się przyłączyć? |
| Jee | Oczywiście. |
| Iroh | Spróbujcie go zrozumieć. Mój bratanek jest trudnym młodzieńcem. Bardzo wiele przeżył… |
| Młody Zuko | Wpuśćcie mnie! |
| Iroh | Książę, co się stało? |
| Młody Zuko | Chciałem wejść do komnaty wojny, ale straże mnie nie wpuszczają. |
| Iroh | Niczego nie tracisz, uwierz mi. Narady wojenne są straszliwie nudne. |
| Młody Zuko | Jeśli pewnego dnia mam zostać Władcą Ognia, powinienem uczyć się jak najwięcej. |
| Iroh | Dobrze. Ale obiecaj, że się nie odezwiesz. Tych starszych panów bardzo łatwo urazić. |
| Młody Zuko | Dziękuję, stryju. |
| Bujing | Obrona Królestwa Ziemi koncentruje się tutaj. To batalion złożony z potężnych magów ziemi i walecznych wojowników. Dlatego proponuję czterdziestą pierwszą dywizję. |
| Starszy żołnierz | Ale czterdziesta pierwsza składa się z samych rekrutów. Jak oni pokonają potężny batalion Królestwa Ziemi? |
| Bujing | Nie oczekuję. Odwrócą uwagę, a my przypuścimy atak na tyły wroga. Świeże mięso jest przecież najlepszą przynętą. |
| Młody Zuko | Nie wolno w taki sposób poświęcić całej dywizji! Ci młodzi żołnierze kochają swój naród!Jak możecie ich zdradzić? |
| Iroh | Zuko miał rację. Ale nie wolno mu się było tam odzywać. Więc poniosł poważne konsekwencje. |
| Katara | Złościłeś się, że jesteś Awatarem? Dlaczego nie byłeś zadowolony? |
| Aang | Nie wiedziałem, co o tym wszystkim myśleć. Ale wkrótce po tej rozmowie wszystko zaczęło się zmieniać. |
| Aang | Nieźle, nauczyliście się tego! |
| Chłopiec Nomadów Powietrza #2 | Nie tylko. Wymyśliliśmy też całkiem nową zabawę! |
| Aang | Świetnie! No, co się stało? |
| Chłopiec Nomadów Powietrza #1 | Teraz jesteś Awatarem i byłoby trochę niesprawiedliwie, gdybyś grał w jednej z drużyn. |
| Aang | Ale ja jestem taki sam! Naprawdę! To co, nie mogę grać? |
| Chłopiec Nomadów Powietrza #1 | Tak będzie sprawiedliwie. |
| Aang | O, dobra… |
| Chłopiec Nomadów Powietrza #2 | Wybacz, Aang. |
| Chłopiec Nomadów Powietrza #1 | Dobrze, która drużyna bierze Jinju? |
| Gyatso | Bardzo interesujący ruch, chłopcze. |
| Aang | O co chodzi? |
| Aang | Hej! |
| Tashi | Grasz z nim w pai sho? Awatar powinien trenować. |
| Gyatso | Aang trenował dziś dość długo. |
| Tashi | Chodź ze mną. Sprawdzę twoją znajomość zaawansowanych technik. |
| Gyatso | Nie. Jestem jego strażnikiem i ja decyduję, kiedy ma trenować, a kiedy ma ze mną przegrać w pai sho. |
| Iroh | Kiedy Zuko wtrącił się do narady wojennej, Władca Ognia uniósł się wielkim gniewem. Oświadczył, że wystąpienie księcia Zuko było dla wielkiego generała śmiertelną obrazą, którą tylko w jeden sposób można było zmazać. |
| Jee | Agni kai. Pojedynek ognia. |
| Iroh | Zgadza się. Zuko zerknął na starego generała, którego obraził i oświadczył, że się go nie obawia. Czekała go jednak niespodzianka. Gdy stanął do walki i spojrzał na przeciwnika, ze zdumieniem stwierdził, że nie jest nim generał. Zuko wypowiedział się wprawdzie przeciwko planom generała, ale ponieważ uczynił to w komnacie wojennej pałacu, w rzeczywistości obraził Władcę Ognia. Zuko miał się pojedynkować z własnym ojcem. |
| Aang | Potem, kiedy już zacząłem się przyzwyczajać, stało się coś gorszego. |
| Gyatso | Aang potrzebuje wolności i zabawy. Musi dorastać jak normalny chłopiec. |
| Tashi | Nie zdołasz ochronić go przed przeznaczeniem. |
| Pasang | Gyatso, wiem, że masz dobre intencje, ale pozwoliłeś, by miłość do chłopca przyćmiła zdrowy rozsądek. |
| Gyatso | Ja tylko chcę dla niego jak najlepiej. |
| Pasang | A my potrzebujemy tego, co jest najlepsze dla świata. Ty i Aang zostaniecie rozdzieleni. Wiatar zostanie odesłany do Wschodniej Świątyni Powietrza. Tam ukończy szkolenie. |
| Katara | Aang, to było okropne. Nie wiem, co powiedzieć. |
| Aang | Jak mógłby mi to zrobić? Odebrać wszystko to znałem i wszystkich, których kochałem! |
| Katara | Ognisko! |
| Aang | Przepraszam, że się wściekam. |
| Katara | Miałeś prawo się złościć po tym, gdy cię odesłali. |
| Aang | Wiesz, wtedy się nie złościłem. Byłem przestraszony i zagubiony. Nie wiedziałem, co zrobić. |
| Gyatso | Aang, nie pozwolę im, żeby mi cię zabrali. Aang? |
| Aang | Nigdy już nie zobaczyłem Gyatso. Następne, co pamiętam, to przebudzenie w twoich ramionach, kiedy znalazłaś mnie w lodzie. |
| Katara | Uciekłeś. |
| Aang | Żołnierze ognia napadli na świątynie. A ja mnichom nie udzieliłem pomocy. |
| Katara | Nie wiesz, co by się… |
| Aang | Świat mnie potrzebowało, ja mu nie pomogłem! |
| Katara | Aang… |
| Aang | Ten rybak miał rację, naprawdę odwróciłem się od świata. |
| Katara | Jesteś dla siebie zbyt surowy. Nawet jeśli uciekłeś, tak chyba miało być. Gdybyś został, zginąłbyś z innymi magami powietrza. |
| Aang | Nie wiesz tego. |
| Katara | Wiem, że właśnie tak miało być. Świat potrzebuje cię teraz. Przynosisz nadzieję. |
| Iroh | Kiedy książę Zuko zrozumiał, że ma się pojedynkować z własnym ojcem, zaczął błagać o litość. |
| Młody Zuko | Proszę cię, ojcze, chodziło mi tylko o dobro Narodu Ognia. Wybacz, że się odezwałem! |
| Ozai | Masz bronić swojego honoru. |
| Młody Zuko | Nie chciałem cię obrazić. Jestem lojalnym synem. |
| Ozai | Wstań i walcz, książę Zuko! |
| Młody Zuko | Nie będę z tobą walczył. |
| Ozai | Nauczysz się szacunku, a cierpienie będzie twoim nauczycielem. |
| Iroh | Odwróciłem wzrok. |
| Jee | Zawsze myślałem, że książę Zuko miał wypadek podczas ćwiczeń. |
| Iroh | To nie był wypadek. Po pojedynku Władca Ognia ogłosił, że odmawiając walki, książę okazał hańbiącą słabość. Za karę wygnał go i polecił mu schwytać Awatara. Dopiero gdy mu się powiedzie, książę odzyska honor. |
| Jee | A więc stąd ta jego obsesja. Złapanie Awatara jest dla niego jedyną szansą, aby wszystko było jak dawniej. |
| Iroh | Nic już nie będzie takie jak dawniej. Lecz ważne jest to, że Awatar daje księciu nadzieję. |
| Żona rybaka | Ratunku! Proszę, pomóżcie! |
| Katara | Przecież jest pani bezpieczna. |
| Żona rybaka | Ale mój mąż nie jest. |
| Katara | Jak to? Gdzie jest Sokka? |
| Żona rybaka | Nie wrócili. Już dawno powinni tu być. A ten sztorm to prawdziwy tajfun, złapał ich na morzu! |
| Aang | Lecę ich poszukać! |
| Katara | Polecę z tobą. |
| Żona rybaka | A ja tu zostanę. |
| Aang | Niedługo wrócimy. Obiecuję. |
| Zuko | Co trafił piorun? |
| Jee | Nie wiem! |
| Iroh | Patrzcie! |
| Zuko | To sternik! |
| Katara | Gdzie oni są? |
| Aang | Wyżej, Appa! Jest łódź! Patrz! |
| Zuko | To Awatar! |
| Jee | Co chcesz zrobić? |
| Zuko | Puścić go. Musimy uratować okręt. |
| Iroh | W takim razie kierujmy się prosto w oko cyklonu. |
| Sokka | Jestem za młody, by umrzeć! |
| Rybak | Ja nie, ale chcę jeszcze pożyć! |
| Aang | Trzymajcie linę! |
| Zuko | Stryju, wybacz mi. |
| Iroh | Twoje przeprosiny zostały przyjęte. |
| Żona rybaka | Och, żyjesz! Przeproś tego chłopca! |
| Aang | Nie musi tego robić. |
| Rybak | A może zamiast przeprosin dam mu rybę i będziemy kwita. |
| Aang | Ale ja nie jem mięsa. |
| Rybak | Ryba to mięso? |
| Sokka | Proszę pana, ale pan mi zapłaci, tak? |
| Aang | Kataro, chyba miała się rację. Przestanę żyć przyszłością. |
| Katara | Naprawdę? |
| Aang | Nie mogę się wciąż zastanawiać, co by było, gdybym nie uciekł. Jestem tutaj i muszę to wykorzystać. |
| Katara | Chyba już nie będziesz miał tych koszmarów. |
| Rybak | Gdyby cię tu nie było, mnie pewnie też by już nie było. Dziękujcie, Awatarze, za ocalenie życia. |
| Sokka | Widzicie? Przestało padać. |
| Aang | Appa! |
| Napisy końcowe. |
Obsada[]
nawigacja
„Wielka przepaść”
↓
„Transkrypcja:Sztorm”
↓
„Błękitny Duch”
Bohaterowie główni[]Antagoniści[]
|
Drugoplanowi[] |
Miejsca[]
- Jaskinia
- Mieścina portowa
- Pałac Królewski Narodu Ognia (retrospekcja)
- Południowa Świątynia Powietrza (retrospekcja)
Zobacz też[]
- „Sztorm”