Awatar Wiki
Advertisement
Ten artykuł dotyczy świata rzeczywistego.
Title Card ATLA 103

Karta tytułowa odcinka.

Poniżej znajduje się transkrypt odcinka „Południowa Świątynia Powietrza”.

Katara Woda. Ziemia. Ogień. Powietrze. W dawnych czasach cztery narody żyły ze sobą w pokoju. Jednak kiedy Naród Ognia zaatakował, wszystko się zmieniło. Tylko Awatar, mistrz czterech żywiołów, mógł go powstrzymać. Lecz wtedy, gdy był najbardziej potrzebny, Awatar zniknął. Minęło sto lat zanim wraz z bratem znaleźliśmy nowego Awatara, maga powietrza o imieniu Aang. Jednak mimo wielkiego talentu Aang musi się jeszcze wiele nauczyć. Ale ja wierzę, że Aang uratuje świat.
Odcinek zaczyna się pięknym wschodem słońca, które wzrasta ponad klifami. Promienie porannego słońca odbijają się w wodzie, zalewając całą scenę żółtym światłem. Kamera przesuwa się w lewo, gdzie grupa rozbiła obóz na brzegu. Appa żuje trawę, podczas gdy dym z pobliskiego ogniska unosi się do nieba. Sokka leży w niebieskim śpiworze obok ognia. Zbliżenie na Aanga i Katarę na grzbiecie Appy. Aang siedzi na głowie bizona i sprawdza węzły, które wiążą wodze z rogami Appy. Katara siedzi na siodle.
Aang [Podekscytowany.] Zaraz zobaczysz, Kataro! Świątynia powietrza to bardzo piękne miejsce!
Katara [Ostrożnie.] Aang, wiem, że się cieszysz, ale minęło sto lat, odkąd byłeś w domu.
Aang [Z szerokim uśmiechem.] Dlatego się cieszę!
Katara [Ostrożnie.] Chodzi mi o to, że przez ten czas wiele się zmieniło.
Aang [Szczęśliwie.] No wiem, ale sam muszę to sprawdzić.
Aang zeskakuje z Appy, lądując miękko dzięki magii powietrza. Widok z boku pokazuje, jak podchodzi do chrapiącego Sokki, który leży w swoim śpiworze. Ujęcie z perspektywy nastolatka ukazuje zbliżającego się maga powietrza.
Aang [Radośnie.] Wstawaj, Sokka! Idziemy do świątyni powietrza! [Sokka budzi się i mruczy.]
Sokka [Stękając sennie.] Teraz chcę spać, świątynia później.
Sokka odwraca się plecami do Aanga i ponownie zasypia, chrapiąc, gdy tylko jego oczy się zamkną. Zbliżenie na Aanga, którego wielkie oczy mrugają ze zdziwienia. Wygląda na niezadowolonego z postawy Sokki, ale szybko uśmiecha się złośliwie. Aang chwyta mały, cienki patyk.
Aang [Wystraszony.] Sokka, wstawaj! [Aang porusza kijem w górę i w dół śpiwora, dotykając Sokki tylko jego czubkiem.] Do śpiwora weszła ci żmija!
Sokka [Leniwie otwiera jedno oko, po czym krzyczy z przerażenia.] Aaa! [Szybko wstaje i podskakuje, wciąż w śpiworze.] Zabierz ją! Zabierz ją! [Po dwóch podskokach Sokka pada płasko na ziemię.] Aa!
Katara chichocze, gdy Sokka przewraca się. Zbliżenie na rozgniewaną twarz Sokki.
Aang [Szczęśliwie.] Świetnie, wstałeś już! Chodźmy!
Nowa scena; port, gdzie kilka statków Narodu Ognia ustawia się obok siebie. Kamera przesuwa się w lewo, ukazując mniejszy okręt zacumowany między wszystkimi innymi. Jego kładka jest opuszczona i widać postacie dwóch osób opuszczających statek. Zbliżenie na Zuko i Iroh, gdy dochodzą na spód kładki.
Zuko Stryju, niech naprawią okręt jak najszybciej. Nie chcę marnować czasu, bo zgubię jego trop.
Iroh [Niezainteresowany.] Awatara znaczy?
Zuko [Odwraca się gwałtownie, by stanąć twarzą w twarz z Iroh, który lekko się cofa.] Nie wymawiaj tu jego imienia! [Wykonuje szerokie ruchy ramion.] Kiedy wieść się rozejdzie, każdy wojownik zacznie go szukać, a ja nie chcę, żeby ktoś mi przeszkadzał!
Zhao [Iroh i Zuko odwracają się ze zszokowanym wyrazem twarzy w kierunku, z którego dochodził dźwięk.] Przeszkadzał ci? [Zbliżenie na mężczyznę z dużymi bokobrodami, ubranego w mundur Narodu Ognia.] W czym, książę Zuko?
Mężczyzna podchodzi do dwójki z rękami założonymi za plecami. Zuko czeka na niego z rękami skrzyżowanymi z pogardą, podczas gdy Iroh tylko się na niego gapi.
Zuko [Z niechęcią w głosie.] Kapitan Zhao.
Zhao [Uśmiecha się.] Teraz już komandor. [Pochyla się lekko w kierunku Iroh.] Witaj, generale Iroh, wielki bohaterze narodu.
Iroh [Pokłony z powrotem.] Przeszedłem w stan spoczynku.
Zhao Brat i syn Władcy Ognia są zawsze miłymi gośćmi. Co was tutaj sprowadza?
Iroh Naprawa naszego okrętu.
Gdy Iroh wskazuje na okręt, kamera cofa się, by ukazać zniszczenia omawianego statku
Zhao Został poważnie uszkodzony.
Zuko Tak… [Podnosi palec, podczas gdy Iroh patrzy przed siebie bez zainteresowania.] Nie uwierzysz, co się stało. [Spogląda na swojego wuja i gniewnie mu rozkazuje, wskazując na Zhao.] Stryju, opowiedz komandorowi.
Iroh [Oczy Iroh otwierają się szeroko ze zdziwienia, gdy bratanek się do niego zwraca.] Tak, już mówię. [Z radością podnosi ręce i opowiada entuzjastycznie.] To było niesamowite! [Do Zuko, kącikiem ust, zmieszanym tonem.] Ej, rozbiliśmy się czy jak?
Zuko [Niespokojnie patrzy na swojego wujka.] Właśnie… Wpadliśmy na okręt Królestwa Ziemi.
Zhao [Z niedowierzaniem.] Serio? No to musicie mnie wprowadzić we wszystkie szczegóły. [Uśmiecha się, zbliżając swoją twarz do Zuko.] Napijecie się czegoś?
Zuko [Odwraca wzrok i zaczyna odchodzić.] Przykro mi, nie mamy czasu.
Zhao uśmiecha się do niego złośliwie, gdy chłopak zaczyna odchodzić, ale po kilku krokach Iroh kładzie mu rękę na ramieniu, aby go zatrzymać.
Iroh Książę Zuko, okaż komandorowi Zhao szacunek. [Zdejmuje rękę z ramienia Zuko, gdy staje twarzą do Zhao, podczas gdy Zuko tylko przekrzywia oczy.] Chętnie przyjmiemy zaproszenie. Czy masz herbatę z żeńszenia? To moja ulubiona.
Iroh i Zhao schodzą z kadru. Słysząc komentarz Iroh o herbacie, warczy ze złością i z irytacji tworzy mały łuk ognia, po czym odwraca się, by iść za nimi.

Scena przenosi się do Appy, który leci ponad chmurami w paśmie górskim Patola. Bliższe ujęcie ukazuje Aanga i Katarę siedzących na głowie Appy, a Sokka w tle w siodle. Zbliżenie, nastolatek ściska burczący brzuch. Zbliżenie na jego twarz, na której widać wyraz przerażenia.

Sokka Ty, brzuch, cicho bądź. Spróbuję nam znaleźć jakieś żarcie.
Sokka zaczyna przeglądać bagaż i wyjmuje torbę. Patrzy na nią przez chwilę, gdy ta kołysze się na wietrze. Wyciągając język z ust w pełnym oczekiwaniu, wkłada rękę do torby i zaczyna ją przeglądać. Przez chwilę wygląda na zaskoczonego, ale szybko i z niecierpliwością odwraca torbę do góry nogami, by wsypać zawartość do ręki. Zbliżenie dłoni w rękawiczce, gdy wpada do niej tylko kilka okruchów suszonej foczyzny.
Sokka Ej! Kto zjadł całe suszone mięso?!
Aang O, to było jedzenie? Wczoraj tym rozpaliłem ognisko. Wybacz…
Sokka Że co?! [Spogląda w górę i jęczy. Z tęsknotą.] Nic dziwnego, że dym tak ładnie pachniał.
Szersze ujęcie, gdy Appa przelatuje obok i ponad górami.
Aang Widzę Góry Patola! Jesteśmy blisko!
Katara Aang, zanim dotrzemy do świątyni, chcę ci coś powiedzieć o magach powietrza.
Aang O co chodzi?
Katara Wiesz, musisz się przygotować na to, co tam ujrzysz. Naród Ognia jest bezlitosny. Zabili moją mamę. Z twoim ludem mogli zrobić to samo.
Aang [Zastanawia się przez chwilę nad jej słowami. Z nadzieją.] To, że nie widziano magów powietrza, nie znaczy, że Naród Ognia wszystkich zabił. Pewnie uciekli!
Katara [Kładzie jedną rękę na ramieniu Aanga.] Wiem, że trudno ci to przyjąć.
Aang [Wesoło, gdy Katara cofa rękę do boku.] Nie rozumiesz, do świątyni można się dostać tylko na latającym bizonie. A Naród Ognia nie ma latających bizonów. Nie, Appa?
Appa warczy. Kamera cofa się, by pokazać, jak Appa przelatuje obok i rozpoczyna ostatni wzlot wzdłuż pochyłej góry.
Aang Hop hop!
Lot Appy w górę i przez chmury. Appa znika z pola widzenia za zboczem góry. Bizon wyłania się zza ściany górskiej i skręca dalej w górę. Zbliżenie na pasażerów. Aang trzyma mocno wodze, gdy Appa szybko się wznosi, podczas gdy Katara, której oczy są zamknięte, i Sokka trzymają się mocno odpowiednio futra i siodła Appy. Aang spogląda na chwilę na swoich towarzyszy. Oddalony widok Appy, gdy leci nad skałami i ponownie ku niebu. Przelatuje nad ostatnią granią porośniętą drzewami. Kamera przesuwa się w górę, ukazując dużą świątynię, a Appa leci w jej kierunku.
Aang Oto ona. Południowa Świątynia Powietrza.
Katara Aang, jest przepiękna!
Aang jest wyraźnie podekscytowany, gdy zbliżenie pokazuje, jak jego oczy rozszerzają się na widok świątyni.
Aang Jesteśmy w domu! W domu. [Jego oczy lekko mrużą ze szczęścia.]
Scena przenosi się z powrotem do doków Królestwa Ziemi, gdzie stoi kilka statków Floty Ognia. Przed nimi ciągną się tory kolejowe. Kamera przesuwa się w prawo, ukazując kilka namiotów ustawionych przed dokami. Jeden z większych namiotów jest pilnowany przez dwóch żołnierzy Narodu Ognia. Ujęcie Zhao w namiocie, stojącego przed dużą mapą Świata Awatara zawieszoną na ścianie. Trzyma ręce za plecami. Kamera powoli zaczyna się cofać.
Zhao Do końca roku stolica Królestwa Ziemi będzie nasza. [Widok z góry, Zuko siedzi przy stole, Iroh stoi i ogląda broń umieszczoną pod ścianą. Zhao odwraca się.] Władca Ognia odniesie ostateczne zwycięstwo w tej wojnie.
Zuko Jeśli mój ojciec sądzi, że cały świat pójdzie za nim z własnej woli, to jest głupcem.
Zhao Dwa lata na morzu nie stępiły ci języka. Jakieś postępy w poszukiwaniach Awatara?
Iroh przewraca za nimi stojak z bronią. Bronie przewracają się z dużym hałasem. Generał kuli się. Zhao odwraca się z irytacją.
Iroh Hehe… Ależ ze mnie niezdara.
Iroh kładzie ręce w rękawach i odchodzi tyłem z lekkim uśmiechem na twarzy.
Zuko Jeszcze go nie znalazłem…
Zhao No a na co ty liczyłeś? Awatar umarł sto lat temu. Wraz z resztą magów powietrza. Hmm. Chyba że znalazłeś jakiś dowód na to, że Awatar żyje.
Zuko Nie. Nic nie ma.
Zhao Książę Zuko, tylko Awatar może przeszkodzić Narodowi Ognia w wygraniu tej wojny. Jeśli jest w tobie choć szczypta lojalności, powiesz mi, co znalazłeś.
Zuko Mówię ci, że nic nie znalazłem. I pewnie masz rację, Awatar musiał umrzeć dawno temu. Chodź, stryju, czas na nas.
Gdy Zuko zbliża się do drzwi, strażnicy powstrzymują go przed wyjściem, krzyżując włócznie, podczas gdy trzeci żołnierz wchodzi do pokoju. Punkt widzenia Zhao. W tle widać Zuko i dwóch blokujących mu drogę żołnierzy. Kamera przesuwa się w prawo, ukazując żołnierza, który wszedł do Zhao.
Żołnierz Komandorze Zhao, przesłuchaliśmy załogę, tak jak kazałeś. Potwierdzili, że książę Zuko pojmał Awatara, lecz pozwolił mu uciec.
Zhao A teraz mi opowiesz, jak twój okręt został naprawdę uszkodzony.
Ujęcie Południowej Świątyni Powietrza, gdy kamera powoli zbliża się do niej. Ujęcie Appy, który wylądował u podnóża pokrytych śniegiem schodów. Kamera szybko przesuwa się w górę, ukazując trzy małe postacie wspinające się po górskim szlaku. Pierwsza postać biegnie. Zbliżenie na Aanga biegnącego z przodu, z podekscytowanym spojrzeniem na dwójkę rodzeństwa. Gdy oboje wychodzą zza rogu, Aang wybiega z kadru.
Sokka Kiedy będzie coś do żarcia?
Bliższe ujęcie rodzeństwa. Sokka obiema rękami ściska brzuch. Jego worki pod oczami są ciemne i ma bardzo zirytowany wyraz twarzy.
Katara Jesteś jednym z pierwszych obcych szczęściarzy, którzy odwiedzają świątynię magów powietrza, a potrafisz myśleć tylko o jedzeniu?
Kamera przełącza się na dalszy widok, gdy rodzeństwo zbliża się do Aanga, który czeka na nich na następnym zakręcie.
Sokka Jestem prostym kolesiem i mam proste potrzeby.
Widok z przodu Aanga, który wskazuje na coś przed sobą, gdy zbliżają się Katara i Sokka.
Aang Tu grałem z kolegami w piłkę powietrzną, a tam właśnie spały bizony, a…
Widok z przodu, z Katarą i Sokką w tle. Aang patrzy smutno na opuszczone pozostałości swojego domu.
Katara Co jest?
Aang Pełno tu było mnichów, lemurów i bizonów. A teraz zostało zielsko. To nie do wiary jak wszystko się zmieniło.
Kamera cofa się, by pokazać, że Katara i Sokka spoglądają na siebie ze współczuciem. Szybko zbliżają się do Aanga. Kamera wraca do widoku z przodu Aanga, który wciąż wygląda na smutnego, gdy Katara i Sokka zatrzymują się obok niego.
Sokka Aang, a ta piłka powietrzna? Jak się w to gra?
Katara uśmiecha się do brata, a twarz Aanga rozjaśnia się. On też się uśmiecha, patrząc na Sokkę kącikami oczu. Ujęcie przedstawiające Sokkę, który wygląda na skoncentrowanego, stojąc na słupie i pilnując bramki boiska do piłki powietrznej. Kamera szybko cofa się na drugą stronę boiska, gdzie Aang również staje na jednym z wysokich słupów, zawieszając w powietrzu pustą kulę za pomocą magii powietrza. Pozwala piłce przeturlać się po swoich ramionach, przerzuca ją z boku na bok i delikatnie podrzuca w powietrze. Patrzy i uśmiecha się niewinnie do Sokki z rękami za plecami. Sokka wygląda na zaskoczonego jak wysoko podleciała piłka, po czym Aang otwiera jedno oko, gdy piłka ponownie spada. Mag powietrza podskakuje i kopie piłkę potężnym uderzeniem powietrza. Piłka odbija się z wielką prędkością od kilku słupów, zmieniając kilkukrotnie kierunek ale stale zbliża się do bramki Sokki. Punkt widzenia Sokki, gdy piłka szybko pędzi w jego stronę. Zszokowany Sokka otwiera usta i jęczy, gdy piłka uderza go prosto w brzuch. Siła uderzenia posyła Sokkę i piłkę do tyłu, prosto przez obrotowe drzwi bramki znajdującej się za nim. Kamera cofa się, by ukazać Sokkę wpadającego w śnieg za bramką. Aang śmieje się, podskakując z radości. Zbliżenie na Aanga, który trzyma rękę nad oczami, aby zobaczyć, gdzie wylądował Sokka.
Aang Aang siedem! Sokka zero!
Ujęcie Sokki leżącego w stercie liści. Gałązka leży na jego głowie, a on wygląda nieszczęśliwie. Katara stoi w tle i patrzy na swojego brata.
Sokka Chciałem go pocieszyć, a teraz mnie wszystko boli. Kataro, zobacz tutaj.
Katara Naród Ognia.
Sokka Zawołaj go.
Katara Aang, musisz coś zobaczyć!
Aang Dobra!
Zbliżenie Katary, gdy jej zdeterminowane spojrzenie, by powiedzieć Aangowi prawdę, zmienia się w niepewność. Spogląda na hełm i z powrotem na zbliżającego się Aanga. Nagle przenosi ciężar ciała i podnosi ramiona. Jednym szybkim ruchem odchyla ramiona do tyłu, manipulując zwisającym śniegiem, by spadł, zasłaniając hełm i Sokkę z pola widzenia.
Aang A co?
Sokka strzepuje śnieg z głowy w tle i patrzy na swoją siostrę.
Katara Aa… zobacz jak umiem panować nad śniegiem.
Aang Ładnie! Dość zabawy, musicie zwiedzić świątynię!
Sokka Nie możesz go chronić w nieskończoność.
Katara ze smutkiem zamyka oczy i idzie za Aangiem. Widok jednej z wielu wież świątyni, kamera szybko przesuwa się w dół, ukazując, że trio dotarło na dziedziniec z fontanną pośrodku. Woda jest zamarznięta. Sokka i Katara stoją przy wejściu na dziedziniec, a Aang podekscytowany podbiega do przodu.
Sokka Kataro, magowie ognia tu byli, nie udawaj, że tak nie jest.
Katara przechodzi obok swojego brata. Sokka dołącza obok Katary, gdy ona mówi.
Katara Muszę, ze względu na Aanga. Gdyby się dowiedział, że Naród Ognia zniszczył jego dom, załamałby się.
Aang Chodźcie tu! Chcę was z kimś poznać!
Punkt widzenia zmienia się na ujęcie znad ramienia posągu.
Sokka Kto to?
Aang Mnich Gyatso! Największy mag powietrza na świecie. Nauczył mnie wszystkiego, co umiem.
Aang kłania się przed posągiem starszego mężczyzny z wąsami i wyraźnym okrągłym naszyjnikiem siedzącym ze skrzyżowanymi nogami z stykajacymi się pięściami przed sobą, podczas gdy kamera robi na nim zbliżenie. Kiedy ujęcie przybliża się do zbliżenia twarzy posągu, scena zmienia się w retrospekcję z przeszłości Aanga, twarz rzeźby zostaje zastąpiona twarzą prawdziwego Gyatso. Sceneria również staje się znacznie jaśniejsza, ponieważ jest to retrospekcja słonecznego dnia w Południowej Świątyni Powietrza.
Gyatso Ale prawdziwa tajemnica leży w kremowym środku.
Kamera cofa się nieco, by pokazać, że mnich Gyatso stoi przed piecem. Za pomocą długiej drewnianej łopatki wyjmuje z piekarnika pomarańczowe ciasto owocowe. Za pomocą magii powietrza tworzy miniaturowe tornado, aby podnieść i uformować owocowy środek ciasta.

Kamera cofa się, ukazując Aanga siedzącego na barierce balkonu, opierając lewą rękę na kolanie i wpatrując się w nicość. W tle bizon zjada liście z konarów.

Aang Hmm…
Gyatso również podchodzi do poręczy i umieszcza swoje świeżo upieczone ciasto obok trzech innych, które już tam stały.
Gyatso Nie tylko moja pradawna technika cukiernicza zaprząta ci umysł, prawda Aang?
Aang Chodzi o bycie Awatarem. Mnisi mogli się pomylić.
Gyatso Może nie powinni byli mówić ci tego, zanim nie skończyłeś szesnaście lat, ale nie możemy się skupiać na tym, co było kiedyś, tylko na tym, co jest teraz.
Gyatso wyciąga rękę, a gdy to robi, kamera cofa się, ukazując piękno Południowej Świątyni Powietrza. Latające bizony i ich cielaki latają w przestworzach i ucztują na pobliskich drzewach. Promienie słońca kąpią scenę w jasnym świetle.
Aang Ale Gyatso, skąd mam wiedzieć, czy jestem gotowy?
Gyatso Na to pytanie odpowiedź otrzymasz, gdy będziesz dość duży, by wejść do sanktuarium świątyni powietrza. Spotkasz tam kogoś, kto będzie twoim przewodnikiem.
Kamera powoli zbliża się do Aanga, którego twarz się rozjaśnia. Używa swojej magii powietrza, aby zmienić pozycję na barierce, teraz twarzą do swojego opiekuna i nauczyciela.
Aang Kto to jest?
Gyatso Objawi ci się, kiedy będziesz na to naprawdę gotowy. To jak? Pomożesz mi z tymi kremowymi ciastami czy nie?
Aang Zgoda.
Scena przechodzi do zbliżenia fioletowego ciasta owocowego z Aangiem i Gyatso w tle. Przybierają postawę zginania powietrza, cofając rękę.
Gyatso Raz. Dwa. Trzy!
Przenoszą ciężar ciała do przodu, wystrzeliwując powietrzne kule. Kule wyrzucają cztery wypieki, które znikają w chmurach. Ujęcie czterech mnichów siedzących ze skrzyżowanymi nogami, medytujących cicho między drzewami. Nagle z nieba spadają ciasta, a każdy z mnichów zostaje uderzony w głowę jednym z kolorowych deserów. Mnich z lewej strony szeregu przewraca się pod wpływem uderzenia. W chwili, gdy placki uderzają w głowy, kilka latających lemurów pojawia się i zaczyna zjadać rozbite ciasta z ich twarzy. Jeden z lemurów podskakuje w górę i w dół na brzuchu przewróconego mnicha, podczas gdy inny chwyta kawałek ciasta na prawo od głowy mnicha po prawej stronie. Jeden z lemurów wskakuje na głowę jednego z mnichów. Cięcie do Aanga i Gyatso, którzy śmieją się głośno. Aang ściska się za brzuch, podczas gdy mnich Gyatso opiera się o balustradę balkonu. Oboje odsuwają się od balustrady, kiedy kończą się śmiać. Kłaniają się sobie
Gyatso Twoja celność, mój młody uczniu, znacznie się poprawiła.
Retrospekcja znika, ukazując Aanga w teraźniejszości, kłaniając się w ten sam sposób przed posągiem, jak zrobił to dla prawdziwego Gyatso. Kamera przełącza się na widok z przodu Aanga, który wstaje ze smutnym wyrazem twarzy.
Katara Tęsknisz za nim?
Aang Tak.
Katara Dokąd idziesz?
Aang Do sanktuarium świątyni. Mam tam kogoś spotkać.
Aang wchodzi do korytarza. Katara patrzy pytająco na Sokkę, który tylko wzrusza ramionami. Oboje zaczynają iść za Aangiem. Ujęcie wnętrza korytarza. Okrągły symbol splecionych prądów powietrznych, narodowy symbol Nomadów Powietrza, jest osadzony w podłodze, otoczony dwoma kwadratowymi kształtami, które razem tworzą coś w rodzaju słońca. Kamera przesuwa się w górę, by ujawnić, że trio dotarło do wejścia do sanktuarium świątyni powietrza. Na drzwiach umieszczona jest kombinacja metalowych rur oraz trzech niebieskich, zwiniętych rur, które wyglądają podobnie i przypominają kształtem symbol magii powietrza. Duże drewniane drzwi otoczone są gałęziami starego drzewa stojącego po ich lewej stronie, a korytarz oświetla światło słoneczne wpadające przez małe, okrągłe okienka.
Katara Aang, nikt nie mógł przeżyć stu lat.
Aang Wszystko jest możliwe. Ja przeżyłem w tej górze lodowej.
Katara Racja.
Aang Kataro, ten kto tam jest, pomoże mi się stać Awatarem!
Sokka I może ten, kto tam jest ma przy sobie garnek pysznego, duszonego mięska!
Pełen wyczekiwania i tęsknoty Sokka szarżuje na drzwi, ale te ani drgną, a on po prostu w nie wpada głową do przodu. Szybko się odwraca i opiera o wrota plecami, próbując je otworzyć. Gdy drzwi się nie ruszają, wzdycha, rozczarowany osuwa się na podłogę i opiera się o drzwi.
Sokka Ty pewnie nie masz klucza?
Aang Bo kluczem, Sokka, jest magia powietrza.
Zbliżenie na Aanga, gdy bierze głęboki oddech. Rozkłada ramiona i pcha je do przodu, wysyłając strumień powietrza do obu szerokich zakończeń krętej rury na drzwiach. Kamera podąża ścieżką prądu powietrza, gdy przechodzi przez rurę. Wiatr sprawia, że jedna z niebieskich zwiniętych rurek odwraca się. Kiedy tak się dzieje, tuba zmienia kolor na fioletowy, a wiatr dmi jak róg. Proces powtarza się również dla pozostałych dwóch niebieskich rurek. Kiedy trzy niebieskie rurki obrócą się i staną się fioletowe, kamera cofa się, aby pokazać, że Aang otworzył wrota, które powoli zaczynają się otwierać. Ujęcie z wnętrza sanktuarium, gdy drzwi otwierają się i światło wpada do ciemnego pokoju. Za wrotami widać Aanga stojącego z Katarą i Sokką w tle. Scena zmienia się w ujęcie zza Katary i Sokki, gdy drzwi otwierają się całkowicie.
Aang Halo? Jest tam kto?
Widok z góry, Sokka i Katara idą za Aangiem. Cięcie do ujęcia znad podłogi, gdy wchodzą dalej do sanktuarium i znikają w ciemności.

Scena zanika do Zuko, który siedzi na krześle w namiocie Zhao, otoczony przez dwóch żołnierzy Narodu Ognia, podczas gdy Zhao chodzi tam i z powrotem.

Zhao A więc dwunastolatek pokonał ciebie i magów ognia. Jesteś tak beznadziejny, jak myślałem.
Zuko Raz go nie doceniłem, ale to się już nie powtórzy.
Zhao Rzeczywiście nie. Nie będziesz miał drugiej szansy.
Zuko Komandorze Zhao, od dwóch lat poluję na Awatara i…
Zhao I zawiodłeś! Schwytanie go jest zbyt ważne, by powierzyć je nastolatkowi. Awatar jest mój.
Zbliżenie twarzy Zuko, która wykrzywia się ze złości i rzuca się na Zhao. Cięcie do widoku z boku. Zanim Zuko zdoła dotrzeć do mężczyzny, zostaje powstrzymany przez dwóch strażników.
Zhao Zatrzymać ich tu.
Zhao odchodzi, zostawiając gniewnie dyszącego Zuko. Rozwścieczony książę kopie stół przed Iroh, łamiąc go na pół, posyłając przedmioty, które się na nim znajdowały, na drugą stronę pokoju.
Iroh Proszę o herbatkę.
Cięcie z powrotem do sanktuarium. Kamera przesuwa się w prawo, aby pokazać widok z przodu Aanga, Katary i Sokki, którzy zapuszczają się w głąb sanktuarium. Jedyne światło pochodzi z otwartych drzwi za nimi i oświetla scenę niebieskawym światłem. Zatrzymują się, a Sokka przykłada dłoń do czoła i patrzy przed siebie. Ujęcie znad trio, gdy stoją w świetle wpadającym przez drzwi. Ich cienie padają na podłogę. Kamera cofa się i przesuwa bardziej w prawo, ukazując dużą liczbę posągów ludzi ułożonych w okrągły wzór. Widok z boku spośród posągów, gdy trio przechodzi między nimi, z ciekawością rozglądając się. Sokka zatrzymuje się przed jednym z nich.
Sokka Posągi? I już? A gdzie mięso?
Widok z boku Aanga i Katary, którzy również zatrzymali się i patrzą w górę na posąg.
Katara Kim są ci wszyscy ludzie?
Aang Nie jestem pewny. Ale wydaje mi się, jakbym ich znał. Patrz! Ten był magiem powietrza!
Katara A ten magiem wody. Są ustawieni po kolei: powietrze, woda, ziemia i ogień.
Aang To Cykl Awatara.
Katara Oczywiście. To są Awatarzy! Ci ludzie to twoje poprzednie wcielenia.
Aang Rany, ale ich dużo!
Aang zaczyna iść wzdłuż okręgu. Katara teraz stoi obok Sokki ze skrzyżowanymi rękami.
Sokka Wcielenia? Kataro i ty wierzysz w te bzdury?
Katara To prawda. Kiedy Awatar umiera, odradza się w kolejnej społeczności w cyklu.
Przeniesienie do widoku z tyłu Aanga, który patrzy na starszego mężczyznę, a kamera zbliża się. Szybka zmiana na frontalny widok Aanga, który szeroko otwartymi oczami wpatruje się w posąg. Kamera zbliża się do jego twarzy. Widok na twarz posągu. Jego oczy błyszczą przez sekundę. Zbliżenie na Aanga, który wciąż jest zahipnotyzowany posągiem. Katara pojawia się za nim, chwyta go za ramiona i lekko nim potrząsa.
Katara Aang! Obudź się!
Szerszy widoku zza ramienia posągu. Aang się do niego uśmiecha, a Katara wygląda na zmartwioną Aangiem.
Aang Hę?
Katara Kto to jest?
Aang Nazywa się Roko, żył tuż przede mną.
Widok pary od tyłu, gdy Sokka podchodzi.
Sokka Byłeś magiem ognia? Nic dziwnego, że ci nie ufałem.
Katara A skąd znasz jego imię?
Aang Nie mam pojęcia. Po prostu je znam.
Sokka Ciekawe czego jeszcze się dowiem.
Dziwny nagły dźwięk zaskakuje trio, które z szerokimi oczami patrzy się przed siebie. Odwracają się. Widok na niebieskie światło na podłodze, które wpada przez drzwi. Nad nim pojawia się cień z długimi uszami, który zbliża się do pomieszczenia. Kamera przesuwa się w prawo w kierunku posągów, ale trio jest niewidoczne. Widok z góry ukazuje, że drużyna się ukrywa, Katara i Aang chowają się za posągiem po lewej, a Sokka, trzymający maczugę w gotowości, chowa się za posągiem po prawej. Zbliżenie na trio. Katara zaciska zęby ze strachu, podczas gdy Aang patrzy przed siebie. Sokka przykłada rękę do ust, kiedy się do nich zwraca.
Sokka To mag ognia, nie wolno wam się odzywać.
Katara Sam się odezwałeś!
Aang i Sokka Ćśś!
Katara znów wygląda na przestraszoną. Widok z góry, gdy cień się zbliża. Zbliżenie na Sokkę, który podnosi maczugę.
Sokka Nawet nie zauważy, skąd oberwał.
Sokka wstaje. Cień dotarł do podstaw posągów, a kamera przesuwa się w górę, ukazując małą postać stojącą w drzwiach; mruczy. Kamera zmienia się na widok zza postaci. Sokka wychodzi zza posągu z maczugą w gotowości, ale opuszcza ją, gdy tylko zobaczy zwierzę. Aang i Katara również wyglądają zza posągu. Widok z przodu wyprostowanego latającego lemura, gdy siada i opuszcza uszy, mrugając na ich widok. Zbliżenie na Aanga.
Aang Lemur!
Sokka Kolacja!
Zbliżenie na lemura, zwierzę porusza uszami i lekko przechyla głowę. Zbliżenie na przyjaźnie wyglądającego Aanga.
Aang Nie słuchaj go. Będziesz moim przyjacielem.
Sokka Nie będzie, bo go zjem!
Sokka wyciąga rękę, podekscytowany rzuca się na zwierzę zza posągu. Aang również podbiega do lemura. Punkt widzenia zmienia się na chłopców. Lemur wygina plecy w przerażeniu, jego uszy, włosy i ogon stoją prosto, gdy chwytające ręce chłopców zbliżają się. Przełącz się na widok lemura z tyłu. Zaskakuje, szybko się odwraca i robi sobie przerwę. Sokka ledwo mija zwierzę i upada. Aang zręcznie unika również potknięcia się, używając głowy Sokki jako odskoczni. Przełącz się na ujęcie poglądowe, gdy Sokka szybko wstaje i biegnie za Aangiem i lemurem, gdy wychodzą z sanktuarium.
Aang Czekaj! Wracaj!
Ujęcie korytarza. Lemur odbija się od ściany i ucieka z ekranu.
Sokka Jesteś taki pyszny!
Aang i Sokka ruszają w pościg. Sokka mija Aanga i odpycha go, wychodzi na prowadzenie. Aang zaczyna go doganiać, więc Sokka wyciąga swoją maczugę i próbuje podciąć nogi chłopca. Aang zwinnie omija maczugę i za pomocą magii powietrza biegnie po ścianie, śmiejąc się głośno z rozbawieniem. Ujęcie z punktu widzenia Sokki, gdy Aang biegnie przed siebie. Mag powietrza wraca na podłogę. Szybko odwraca się i miota kulą powietrza w Sokkę, który przewraca się do przodu. Sokka obrkęca się w powietrzu, po czym uderza twarzą w ziemię, jego kaptur opada na głowę. Widok frontalny z balkonu, gdy lemur wybiega z korytarza i siada na poręczy, spoglądając na zbliżającego się Aanga. Znowu nadstawia uszu, odskakuje i odlatuje z przerażonym wyrazem twarzy. Ujęcie zza ramienia Aanga, gdy biegnie korytarzem. Rzuca okiem, żeby zobaczyć, czy Sokka nadal podąża. Zeskakuje z balkonu za lemurem. Ujęcie od spodu Aanga. Młody Awatar obraca się w powietrzu i używa niektórych skał, aby przerwać swój swobodny spadek, skacząc z jednej skały na drugą. Sokka dotarł na balkon i spogląda w dół.
Sokka Ej, no co jest?!
Zbliżenie na Aanga, który swobodnie spada. Jego usta są szeroko otwarte w uśmiechu, a jego oczy są lekko przymrużone i łzawią z powodu szybkości jego upadku.

Cięcie do namiotu Narodu Ognia w okupowanym porcie Królestwa Ziemi. Zhao idzie w jego kierunku. Scena zmienia się do wnętrza namiotu, gdzie dwóch strażników trzyma włócznie przed wyjściem. Zhao odsuwa na bok płótno, które służy jako drzwi namiotu, i wchodzi.

Zhao Moje okręty są gotowe. Kiedy wypłynę w morze, strażnicy odeskortują was na pokład i będziecie wolni.
Zuko Dlaczego? Boisz się, że spróbuję ci przeszkodzić?
Zhao zaczyna się głośno śmiać.
Zhao Ty? Przeszkodzić mi? To niemożliwe.
Zuko Nie lekceważ mnie, Zhao! Złapię Awatara przed tobą!
Iroh Książę Zuko wystarczy.
Zhao Nie możesz się ze mną równać. Mam setki okrętów gotowych na rozkaz. A ty jesteś tylko wygnanym księciem. Bez domu, bez sojuszników. Nawet twój własny ojciec cię nie chce.
Zuko Mylisz się! Kiedy oddam Awatara memu ojcu, powita mnie w domu z honorami i ustanowi mnie następcą tronu!
Zhao Gdyby twój ojciec naprawdę chciał cię w domu, dawno pozwoliłby ci już wrócić. Z Awatarem czy bez niego. Ale w jego oczach jesteś nieudacznikiem i hańbisz Naród Ognia.
Zuko Mówisz nieprawdę.
Zhao Twoja blizna tego dowodzi.
Z okrzykiem frustracji, Zuko podnosi się z krzesła i staje z Zhao twarzą w twarz. Widok z boku, gdy oboje wpatrują się w siebie w gniewie.
Zuko Chciałbyś mieć identyczną!
Zhao Czyżbyś mnie wyzywał?
Zuko Agni kai. O świcie.
Zhao Proszę bardzo. Szkoda, że twój ojciec nie zobaczy, jak cię upokarzam. Ale stryj na pewno przyjdzie.
Zhao odchodzi. Widok Zuko z przodu, z Iroh w tle.
Iroh Książę Zuko, zapomniałeś, co się stało ostatnio, kiedy walczyłeś z mistrzem?
Zuko Nigdy tego nie zapomnę.
Widok Południowej Świątyni Powietrza. Gdzieś na jej terenie lemur ląduje na ziemi. Zwierzę podnosi uszy, gdy Aang również ląduje na ziemi za nim i rzuca się do przodu. Lemur zeskakuje z drogi. Kamera przesuwa się w lewo, podążając za zwierzęciem, które biegnie przez podarte zasłony, które kiedyś tworzyły namiot”.
Aang Ej, wracaj! No wychodź, maleńki. Ten głodny koleś nie będzie cię już straszył.
Aang podchodzi do kolejnej zasłony. Widok z przodu z drugiej strony, gdy Aang je rozdziela. Rozgląda się po pokoju, ale nagle w szoku bierze gwałtowny wdech. Kadr ukazuje kilka szkieletów ubranych w mundury Narodu Ognia, leżących porozrzucanych na podłodze. Kamera powoli przesuwa się do odróżniającego szkieletu leżącego w śniegu, otoczonego wieloma innymi szkieletami żołnierzy Narodu Ognia.
Aang Magowie ognia? Byli tu?
Aang wchodzi do pokoju i rozgląda się ze smutnym wyrazem twarzy. Zbliżenie na szkielet na śniegu. Szkielet zdobi okrągły naszyjnik, na którym znajduje symbol magii powietrza. Zbliżenie na Aanga, który wpatruje się w szkielety. Ponowne zbliżenie na szkielet ubranego w żółte szaty mnicha. Kamera skupia się na okrągłym, drewnianym naszyjniku. Oczy Aanga drżą ze smutku, powstrzymując łzy”.
Aang Gyatso…
Widok z perspektywy ciała Gyatso; jego kościane palce są wyraźnie widoczne z przodu, podczas gdy Aang pada na kolana w tle i wydaje żałobne westchnienie. Ujęcie Sokki, który odsuwa zasłony i rozgląda się.
Sokka Ty, Aang, złapałeś moją kolację? [Widok z boku Aanga siedzącego na kolanach z twarzą w dłoniach. Sokka podchodzi do niego. Uspokajająco.] Ja tylko żartowałem, że chcę zjeść lemura, dobra? O rany. Nie płacz. Wszystko będzie dobrze. Chodźmy stąd.
Nagle niebieskie tatuaże Aanga zaczynają świecić niemal całkowicie białą poświatą. Widok z przodu Aanga, gdy podnosi głowę, jego oczy świecą w tym samym kolorze. Kamera przesuwa się w górę; Sokka cofa ręce i wzdycha ze strachu. Widok z góry z wnętrza sanktuarium z posągami, gdzie Katara idzie wzdłuż okrągłego wzoru. Zatrzymuje się przed i patrzy na posąg Awatara Roko. Zbliżenie na twarz posągu. Katara nagle wygląda na zaskoczoną, gdy niebieskawe, białe światło oświetla jej twarz; wydaje się pochodzić z posągu. Oczy Roko świecą jasno. Jaskrawe światło rozprzestrzenia się na inne posągi i jeden po drugim, ich oczy zaczynają błyszczeć. Kamera przesuwa się, aby pokazać, jak światło przemieszcza się od posągu do posągu i dociera na szczyt sanktuarium. Katara wciąż wpatruje się w Roko w szoku.
Katara Aang!
Katara odwraca się i odbiega.

Widok innej świątyni ukrytej gdzieś w górach. Wewnątrz niej znajduje się mężczyzna ubrany w typową dla Królestwa Ziemi zieleń, siedzący przed obrazem pięciu dawnych Awatarów ziemi. Ich oczy również zaczynają jasno świecić. Mężczyzna wydaje się być wystraszony. Światło jest tak silne, że rzuca długie cienie na jego twarz. Gdzieś na jednym z biegunów dwóch cywilów Plemienia Wody patrzy na dach świątyni wody, który świeci jasno niebieskawym, białym światłem. Odległy widok Świątyni Ognia; jej dach świeci czerwonawym światłem. Ujęcie z wnętrza świątyni, gdzie z pomieszczenia, z którego emanuje światło, wychyla się Mędrzec Ognia.

Mędrzec Ognia Natychmiast wyślij wiadomość do Władcy Ognia! Awatar powrócił!
Wyraz twarzy Mędrca Ognia, który usłyszał wieści, zmienia się w przerażenie. Powrót do niszczejącego budynku, w którym Aang przebywa w Południowej Świątyni Powietrza. Bliskie ujęcie stóp Aanga, gdzie zaczyna tworzyć się trąba powietrzna. Wiatr zdmuchuje kości z ziemi. Kamera powoli przesuwa się w górę. Wiatr wzmaga się i tworzy kulę wokół Aanga; jego oczy i tatuaże nadal jasno świecą. Ubrania Aanga mocno trzepoczą na wietrze.
Sokka Aang, przestań! Chodź ze mną!
Sokka podnosi rękę, by ochronić się przed szalejącymi wiatrami. Nagle kula powietrza wokół Aanga rozszerza się i posyła Sokkę do tyłu z krzykiem.
Widok z góry opuszczonego budynku. Dach eksploduje siłą huraganu, a gruz zostaje wyrzucony wysoko w powietrze. Sokka przelatuje przez ruiny pomieszczenia i uderza o ścianę. Kula powietrza rozszerzyła się do szalejącego tornado z Aangiem w jego centrum. Sokka zerka na Aanga zza skały. Katara podchodzi do Sokki zza kadru.
Katara Co się stało?
Sokka Dowiedział się, że magowie ognia zabili Gyatso!
Katara O nie! To jego Duch Awatara! Pewnie się w nim obudził! Postaram się jakoś go uspokoić!
Sokka Zrób to, zanim zdmuchnie nas z góry!
Widok z boku, gdy Katara walczy z wichurą, aby dostać się do Aanga. Cięcie na ujęcie znad jej ramienia. Kula wiatru, który otacza Aanga powoli zaczyna unosić się w powietrzu razem z nim. Katara jest odpychana przez silne prądy wiatru, które wypełniają pozostałości budynku, gdy kula wznosi się coraz wyżej.

Ujęcie areny Narodu Ognia w okupowanym porcie Królestwa Ziemi o zachodzie słońca. Dwie postacie stojące po prawej i pięć postaci stojących po lewej stronie areny. Zbliżenie na Zhao, gdy klęka; jest półnagi i boso, nosi pelerynę na ramionach. W tle widać Zuko i Iroh. Zbliżenie na Zuko, przykucniętego w ten sam sposób i ubranego w ten sam strój.

Iroh Pamiętaj podstawach panowania nad ogniem, Książę. To twoja najsilniejsza broń.
Zuko Nie pozwolę mu wygrać.
Zuko wstaje i odwraca się. Peleryna spada z jego ramion. Zhao również wstaje i odwraca się; jego ubranie również się opada.
Zhao Bardzo szybko z tobą skończę.

Żołnierz Narodu Ognia stojący na wyższym piętrze. Widząc, że duet przygotował się do bitwy, uderza w wielki gong. Zuko i Zhao stoją na środku areny, oboje przyjmują postawę magii ognia. Zbliżenie na Zuko, który wyciąga przed siebie ręce, wpatrując się w Zhao. Zhao stoi tak samo jak Zuko. Ekran dzieli się: u góry widać oczy Zhao i kadr powoli przesuwa się w lewo, na dole oczy Zuko i powoli przesuwa się w prawo.

Przeniesienie do widoku zza Zuko, gdy zaczyna opuszczać ramiona, pozostawiając za dłońmi ślad ognia. Zuko kieruje silny podmuch ognia na Zhao. Zhao przesuwa się w lewo, unikając ciosu, po czym daje kilka kroków w prawo, aby uniknąć kolejnego. Widok lewej stopy Zhao z Zuko w tle; kamera przesuwa się w prawo. Książę strzela w Zhao jeszcze dwoma silnymi pociskami. Widok z przodu na Zhao, który krzyżuje przed sobą ramiona i przyjmuje wybuchy. Porusza jedną ręką w górę, a drugą w dół, rozpraszając płomienie. Uśmiecha się do Zuko, który ciężko dyszy z ręką wciąż wyciągniętą po ostatnim ataku. Ze złością zgrzyta zębami i wykonuje kopnięcie z półobrotu, tryskając płomieniami w kierunku kamery. Zhao tworzy własne płomienie, aby odepchnąć ognisty atak Zuko. Zuko mruży oczy i kieruje kolejny potężny płomień w stronę Zhao. Zbliżenie na uśmiechniętego Zhao, który przygotowuje własny ogień. Rusza do przodu. Ujęcie jego stóp, pokazujące jego silną postawę, gdy macha rękami nad ziemią, odcinając następny atak Zuko. Zhao wydaje się niewzruszony atakami Zuko, a książę ciężko dyszy ze zmęczenia. Ujęcie Iroh, który trzyma pięść w górze, kibicując swemu bratankowi.

Iroh Podstawy, Zuko! Zakorzeń się!
Zhao zaciekle atakuje Zuko silnym podmuchem ognia. Siła ataku odrzuca Zuko do tyłu, gdy kieruje płomienie na obie strony. Zhao robi krok do przodu. Kieruje kolejny potężny strzał w księcia, tym razem używając obu rąk. Zuko zostaje ponownie odrzucony, ale wciąż wytrzymuje ataki. Zhao robi kolejny krok do przodu i strzela ponownie. Zhao mocno stawia stopę na ziemi, trzyma oba nadgarstki razem i wystrzeliwuje kolejny silny podmuch. Zuko zostaje odrzucony do tyłu po uderzeniu i przejeżdża kilka metrów po ziemi. Unosi głowę, stękając z bólu. Jego wyraz twarzy zmienia się w szok, gdy podnosi wzrok i widzi, że Zhao podskoczył i szybuje po niebie w jego kierunku. Komandor z głośnym krzykiem ląduje u stóp Zuko, wstaje i macha pięścią do przodu, by zadać ostateczny cios.

Oczy Zuko otwierają się szeroko ze strachu, gdy odbija się w nich ogień. W ostatniej możliwej sekundzie Zuko turla się z drogi i kręci nogami. Podnosząc się tym manewrem, książę podhacza nogę Zhao, przewracając go. Zukostaje twardo na ziemi. Uśmiecha się pewnie. Zuko robi krok do przodu, kierując ogień do stóp Zhao, który cofa się. Zhao traci równowagę i chwieje się do tyłu. Zuko powtarza swój ruch, kierując swoje ataki na stopy Zhao, próbując wytrącić go z równowagi. Zhao stale cofa się w rozpaczy, a Iroh uśmiecha się z aprobatą. Ujęcie Zuko, który wymierza potężnego kopniaka płomieniem w przeciwnika. Zhao ledwo blokuje atak, zataczając się coraz bardziej. Zuko znów kopie i tym razem udaje mu się przewrócić komandora. Zhao przewraca się i przetacza się po ziemi, ląduje na plecach. Zuko podbiega do niego i grozi mu wyciągniętą ręką, gotowy zadać ostateczny cios. Zhao podnosi głowę i patrzy na Zuko. Zbliżenie oczu Zuko i powrót do ujęcia twarzy Zhao.

Zhao Zrób to!
Zuko stęka i wyrzuca pięść do przodu, miotając kolejnym podmuchem ognia. Na ekranie pojawia się dym, a Zuko podnosi się. Cięcie na poczerniałe miejsce na ziemi, obok twarzy Zhao. Kamera cofa się..
Zhao Tylko tyle? Twój ojciec wychował tchórza.
Zuko Jeszcze raz wejdziesz mi w drogę, a obiecuję, że się nie powstrzymam.
Zuko odwraca się plecami do Zhao i zaczyna odchodzić. Zbliżenie na twarz Zuko podczas chodu; Zhao wznosi się w tle, zwrócony plecami do Zuko. Nagle odwraca się i celuje potężnym kopniakiem w Zuko, rozprzestrzeniając płomienie. Jednak zanim Zuko cokolwiek zauważy, Iroh interweniuje i chwyta stopę Zhao, rozpraszając ogień. Iroh odrzuca Zhao, który zsuwa się na plecy. Zuko chce zaatakować Zhao w gniewie, ale Iroh go powstrzymuje.
Iroh Nie, książę Zuko! Nie plam swojego zwycięstwa. A więc tak wielki komandor Zhao reaguje na przegraną? Co za hańba. Nawet na wygnaniu mój bratanek zachowuje się bardziej honorowo od ciebie. Jeszcze raz dziękuję za herbatę. Była przepyszna.
Iroh i Zuko odwracają się i idą w stronę bramy. Zhao częściowo się wyprostowuje, z lewą ręką opartą na lewym kolanie i stęka, gdy patrzy, jak odchodzą.
Zuko Naprawdę tak uważasz, stryju?
Iroh Oczywiście. Mówiłem ci, że uwielbiam herbatę z żeńszeniem.
Zuko lekko się uśmiecha, oboje odchodzą w kierunku swojego okrętu.

Cięcie do Aanga, który wciąż jest zawieszony w powietrzu w swojej kuli. Przez gruzy zniszczonego budynku szaleją silne wiatry. Katara i Sokka trzymają się kamieni, starając się nie dać się zdmuchnąć.

Katara Aang! Wiem, że jesteś zły. W wiem, że ciężko jest stracić tych, których się kocha. Czułam to samo, kiedy zmarła moja mama! Mnich Gyasto i inni magowie powietrza już nie żyją, ale ty ciągle masz rodzinę. Sokka i ja! Jesteśmy twoją rodziną!
Zbliżenie na pozbawioną emocji twarz Aanga, gdy ten zaczyna opadać. Sokka i Katara obserwują, jak opada z powrotem na ziemię; wiatry zaczynają słabnąć, a kula powietrza otaczająca Aanga znika. Zbliżenie na jego stopy, gdy dotyka ziemi. Widok młodego Awatara z przodu, jego oczy i tatuaże wciąż świecą na niebiesko. Katara i Sokka zatrzymują się obok niego, jedno z każdej strony.
Sokka Nie pozwolimy z Katarą, żeby coś ci się stało. Obiecuję.
Zbliżenie Katary chwytającej Aanga za rękę. W chwili, gdy to robi, światło tatuażu znika. Zbliżenie na jego twarz, gdy jego strzałka i oczy również przestają świecić. Ze smutkiem wykrzywia oczy, zanim upada z wyczerpania w ramionach Katary.
Aang Przepraszam.
Katara Nic nie szkodzi. To nie była twoja wina.
Aang Miałaś rację. Jeśli oni znaleźli tę świątynię, to inne też mogli znaleźć. Jestem ostatnim magiem powietrza.
Katara mocno przytula Aanga. Kamera cofa się, a Sokka kładzie dłoń na ramieniu Aanga. Ujęcie posągów wewnątrz sanktuarium. Kamera przesuwa się w dół, by ponownie ukazać Aanga stojącego przed posągiem Rokou. Katara zatrzymuje się obok Aanga.
Katara Wszystko spakowane. Gotowy do drogi?
Aang Jak Roko ma mi pomóc, jeśli nie mogę z nim mówić?
Katara Może jeszcze się dowiesz.
Spoglądają na siebie, gdy słyszą coś za sobą. Odwracają się i widzą latającego lemura stojącego na tylnych łapach pośrodku drzwi. Zwierzę skacze w prawo, w stronę miejsca, w którym stoi Sokka. Zwierzę schyla się do jego stóp i upuszcza podarunek, który niósł: różne owoce. Lemur szybko odskakuje, gdy Sokka siada i zaczyna napychać sobie usta owocami, biorąc duże kęsy dwóch różnych kawałków owoców. Ujęcie Aanga i Katary, którzy uśmiechają się do Sokki.
Aang Chyba masz przyjaciela, Sokka!
Sokka Nie mówić, tylko jeść!
Latający lemur wspina się na Aanga i chowa się za głową, jego ogon owinięty wokół szyi Aanga
Aang Cześć, maleńki!
Panorama Południowej Świątyni Powietrza z daleka. Kamera przesuwa się w dół, ukazując Aanga stojącego obok Appy z Momo siedzącym na jego ramieniu.
Aang Ty, ja i Appa; tylko my tu zostaliśmy. Musimy trzymać się razem. Kataro, Sokka, powitajcie najnowszego członka naszej rodziny.
Katara A jak go nazwiesz?
Sokka zaraz odgryzie kolejny kęs brzoskwini, którą zjada. Ujęcie Aanga, który wygląda na zaskoczonego, gdy lemur nagle zeskakuje z jego ramienia i wraca, trzymając brzoskwinię. Zwierzę zaczyna go skubać.
Aang Momo.
Sokka wciąż stoi z otwartymi ustami i ręką przed ustami, gotowy do ugryzienia, jednak nie ma już brzoskwini. Pozostali zaczynają się śmiać, widząc minę Sokki. Panorama Południowej Świątyni Powietrza o zmierzchu; kamera powoli przesuwa się w prawo. Ujęcie Aanga, który ze smutkiem wpatruje się w nią, opierając się o bagaż przywiązany z tyłu do siodła Appy. Momo mruczy cicho, gdy odlatują od świątyni. Ciemne chmury powoli przesuwają się przed świątynią, zasłaniając im widok.
Napisy końcowe.

Obsada[]

nawigacja

Powrót Awatara

Transkrypcja:Południowa Świątynia Powietrza

Wojowniczki z Kyoshi

Artykuł · Więcej transkrypcji

Bohaterowie główni[]

Antagoniści[]

Drugoplanowi[]

Miejsca[]

Zobacz też[]

Advertisement