Awatar Wiki
Advertisement
Ten artykuł dotyczy świata rzeczywistego.
Title Card ATLA 117

Karta tytułowa odcinka.

Poniżej znajduje się transkrypt odcinka „Północna Świątynia Powietrza”.

Katara Woda. Ziemia. Ogień. Powietrze. W dawnych czasach cztery narody żyły ze sobą w pokoju. Jednak kiedy Naród Ognia zaatakował, wszystko się zmieniło. Tylko Awatar, mistrz czterech żywiołów, mógł go powstrzymać. Lecz wtedy, gdy był najbardziej potrzebny, Awatar zniknął. Minęło sto lat zanim wraz z bratem znaleźliśmy nowego Awatara, maga powietrza o imieniu Aang. Jednak mimo wielkiego talentu Aang musi się jeszcze wiele nauczyć. Ale ja wierzę, że Aang uratuje świat.
Odcinek zaczyna się od tego, jak banda siedzi wokół kempingu z kilkoma innymi grupami, słuchając mężczyzny opowiadającego historię 'magów powietrza'.
Gawędziarz Tak więc, wędrowcy, kiedy następnym razem usłyszycie gadającego, dziwnego ptaka, przyjrzyjcie mu się dobrze. Może się okazać, że nie jest to wielka papuga, ale latający człowiek. Należący do tajnego ugrupowania chodzących po niebie, którzy kpią sobie z przyciągania i kpią z tych, których trzyma ono przy ziemi.
Aang Bajki o magii powietrza są świetne.
Katara Myślisz, że to prawda? Czy kiedyś tak było?
Cięcia do trójki dzieci.
Aang Też kpię z przyciągania. Hehehe, przyciąganie.
Gawędziarz Dzyń dzyń!
Sokka przeszukuje wnętrze swojego ciężkiego płaszcza i udaje mu się wyciągnąć robaka, robaka i kilka okruchów.
Sokka Wybacz.
Gawędziarz Sknerus…
Aang wstaje i biegnie za gawędziarzem, który klęczy przed starcem.
Aang Dziękujemy za bajkę.
Gawędziarz Powiedz to mojej czapce.
Opowiadacz potrząsa za sobą czapką, gdy klęka przed starcem. Potrząsanie powoduje, że moneta poluzowuje się i wypada z kapsla. Gdy Aang przeszukuje swoje ubrania w poszukiwaniu pieniędzy, Momo podnosi monetę i wkłada ją do kapsla, a gawędziarz się odwraca”.
Gawędziarz O, dziękuję ci mały nietoperzu.
Aang Miło było posłuchać o magach powietrza. Twój pradziadek pewnie spotkał ich ze sto lat temu.
Gawędziarz Co ty wygadujesz, dzieciaku? Pradziadzio widział ich w zeszłym tygodniu.
Scena zmienia się z obozowiska w ujęcie chmur i Appę lecącą nad nimi.
Aang Zbliżamy się do Północnej Świątyni Powietrza. Organizowali tu mistrzostwa w polo na bizonach.
Katara Myślisz, że spotkamy tu magów powietrza?
Sokka Mam odpowiedzieć w twoim stylu, czy szczerze?
Katara Twierdzi, że jestem kłamczuchą.
Sokka Twierdzę, że jesteś optymistką. W sumie to samo.
Aang Widzę ją, zobaczcie!
Kamera porusza się, by pokazać Appę, która leci w stronę góry z dużą konstrukcją na szczycie. Wygląda bardzo podobnie do Południowej Świątyni Powietrza, z wyraźnymi iglicami przypominającymi architekturę świątyni. Wokół nich jest kilka ciemnych plamek. Kamera robi zbliżenie i okazuje się, że plamki to ludzie krążący wokół świątyni w urządzeniach przypominających samolot”.
Katara Oni naprawdę są magami!
Aang Wcale nie.
Sokka Jak to wcale nie? Przecież oni latają!
Aang Szybują, ale nie latają. Widać po ruchach. To nie magowie powietrza. Ci ludzie nie mają ducha.
Nagle chłopiec siedzący na krześle o dziwnym kształcie leci tuż nad nimi, prawie ich uderzając i śmiejąc się przy tym.
Katara Nie wiem, Aang. Ten ma całkiem sporo ducha.
Chłopiec zaczyna odlatywać, strzelając do Aanga jeszcze raz, gdy robi to z uśmiechem. Aang uśmiecha się diabelsko i otwiera lotnię, by podążyć za chłopcem. Zostawia Katarę i Sokkę na Appa i szybko zostają otoczeni przez szybowce, gdy zbliżają się do świątyni. Kilka szybowców prawie uderzyło Appę, co powoduje, że Katara wpada na brata i krzyczy z bólu, gdy Appa porusza się gwałtownie, by ich uniknąć.
Sokka Poszukajmy ziemi, zanim ona sama nas znajdzie.
Uchodźcy Leć, Teo! Pokaż temu łysemu, jak się lata!
Teo i Aang wykonują dwie pętle, gdy latają wokół świątyni powietrza. Dwaj chłopcy skręcają w dół”.
Teo Ej ty, niezły jesteś.
Aang Tak, wiem. W dodatku umiem o wiele więcej!
Aang zaczyna lecieć bliżej świątyni, pod mostem. scena, w której Aang zeskakuje ze swojego szybowca i pozwala mu samotnie lecieć do przodu. Zaczyna biec wzdłuż ściany, w połowie przesiada się na skuter powietrzny, a potem znów wskakuje na swój szybowiec.
Teo Wow, ja tak nie potrafię, ale popatrz teraz.
Teo włącza mały kanister umieszczony pod jego szybowcem. Z dziwnego urządzenia zaczyna wydobywać się biały dym, a Teo lata po niebie. Kamera przesuwa się, by pokazać widok z ziemi, gdzie okazuje się, że stworzył obraz twarzy Aanga, wraz z poirytowaną miną. Tłum poniżej wiwatuje.
Teo Co ty na to?
Aang Świetnie…
Aang ląduje obok Katary i Sokki. Niedługo potem Teo ląduje i hamuje. Inne dzieci zdejmują lotnię z jego wózka inwalidzkiego. Teo podjeżdża do Aanga.
Teo Ej, ty jesteś magiem powietrza. A jedyny mag to Awatar. Niesamowite, ja tyle o tobie słyszałem.
Aang Dzięki.
Sokka O, twój latający wózek jest świetny!
Teo Skoro ci się podoba, chodź zobaczyć, co jeszcze wymyślił mój tata.
Cała czwórka wchodzi do budynku. Wchodzą do pomieszczenia wypełnionego rurami i maszynami. Aang rozgląda się ze zmartwieniem. Pod rurami można zobaczyć oryginalny fresk, choć został zniszczony przez rury wbijające się w ściany.
Sokka Oooo!
Teo Tak, tak, mój tata zaprojektował te wszystkie cuda. Działają na gorące powietrze. Tata pompuje powietrze na zewnątrz, żebyśmy mogli startować.
Aang Ta sala jest niewiarygodna!
Teo Tak, wspaniała, co?
Aang Nie, niewiarygodna
Katara Aang bywał tu dawno temu. Chyba jest wstrząśnięty tymi… zmianami.
Sokka Na lepsze!
Katara podchodzi do Aanga, który patrzy na pomalowaną ścianę, przez którą przechodzą rury.
Aang To była historia mojego ludu.
Katara kładzie rękę na jego ramieniu. Podchodzi do fontanny z posągiem żubra. Patrzy na swoje odbicie w brudnej, zielonej wodzie, Aang patrzy na nie piskliwie. Z posągu żubra nagle wydobywa się czarny dym.
Katara Inne części świątyni pewnie się nie zmieniły.
Ekran przesuwa się, by pokazać Aanga, Katarę, Sokkę i Teo idących przez most do dużego pokoju, który wygląda na dobrze utrzymany. Pomieszczenie nie ma dachu, chociaż pod ścianami znajdują się posągi mnichów, głównie medytujących.
Aang Dobrze, że przynajmniej jedno nie zostało zniszczone.
Katara i Aang patrzą na posąg medytującego długobrodego magika powietrza.
Mężczyzna Uwaga!
Posąg zostaje powalony przez kulę wyburzeniową i wszyscy czterej zakrywają głowy. Z posągu wydobywa się kurz, więc cała czwórka kaszle. Kurz opada, ukazując sześciu mężczyzn stojących w miejscu, gdzie kiedyś stał posąg.
Mechanik Co tu robicie? Nikt wam nie mówił, żeby nie wchodzić na plac budowy? Oczyszczamy miejsce pod łaźnie.
Aang Czy wiesz, co zrobiłeś?! Zniszczyłeś święte miejsce dla idiotycznej łaźni!
Mechanik Wiesz, ludzie zaczynają trochę cuchnąć.
Aang Tutaj wszystko cuchnie!
Ujęcie zewnętrzne, ukazujące spadający dźwig i ciężko lądujący na urwisku, na którym znajduje się świątynia. Jest pokryta chmurą brudu i śniegu, ponieważ jest całkowicie zniszczona”.
Aang Zamieszkaliście w świątyni! Nie wolno jej tak niszczyć! Pamiętam ją, gdy byli tu mnisi. Wiem, jak wyglądała!
Mechanik Mnisi? Ale jesteś za młody.
Teo Tato, to jest Awatar. Przyjeżdżał tu sto lat temu.
Aang robi groźny krok bliżej mechanika, który cofa się o krok.
Aang Co tu robicie? Kto was zaprosił?
Mechanik Co robimy? Dawno temu, ale nie aż sto lat temu. Mój lud został bez dachu nad głową. Po straszliwej powodzi. Mój synek, Teo, uległ wypadkowi, stracił matkę. Poszukiwałem nowego domu i w końcu trafiłem tutaj. Nie wierzyłem własnym oczom. Wszędzie były podobizny latających ludzi! I pusto, ani żywej duszy. Wtem natknąłem się na te dziwne latawce.
Aang Nasze lotnie.
Mechanik Tak, małe, lekkie, latające maszyny. Natchnęły mnie, by stworzyć nowe życie dla mojego syna. W powietrzu, gdzie wszyscy mieliby równe możliwości. I tak się stało. Dlatego w tej chwili trwa procesu ulepszania tego, co tu zostałem. Czyż natura nie postępuje tak samo?
Aang Natura umie się powstrzymać.
Mechanik Podejrzewam, że to prawda. Niestety postęp ma tendencję do wymykania nam się z rąk. Która to godzina? Chodźcie, przed zmrokiem trzeba naoliwić system bloków.
Sokka Zaraz. Skąd wiesz, która jest godzina? Nacięcia są takie same.
Mechanik Świeca nam to powie. Patrz.
Sokka Zatopiłeś tu proch strzelniczy!
Mechanik Cztery wystrzały oznajmiają, że od południa minęły cztery godziny. Nazywam to „czwartą świecą”. Mogę ci pokazać moją bezpieczną dla palców ostrzałkę do noży. Udoskonaliłem ją po trzeciej próbie.
Sokka Aaa!
Mechanik Chodź ze mną.
Teo Hej, Aang. Chcę ci coś pokazać.
Ekran staje się czarny, a następnie pojawia się ponownie, gdy Katara, Teo i Aang wchodzą do budynku.
Aang Nie mogę się otrząsnąć. Wszystko się tu zmieniło.
Teo Nie wiem, jak to było. Świątynia być może się zmieniła, ale zwierzęta, które tu mieszkają, są pewnie potomkami tych, które żyły tu dawno temu.
Katara Masz rację. Przypominają o historii klasztoru.
Teo A jedna część świątyni wcale się nie zmieniła.
Ekran nieco blednie i pojawia się ponownie w długim korytarzu z symbolami materii powietrza. Pokazuje, że cała trójka patrzy na drzwi, na których widnieje machina powietrza”.
Katara Ej! Takie same wrota jak w tamtej świątyni!
Teo Tylko mag powietrza może je otworzyć, więc wnętrze jest nietknięte. Wygląda jak przed stu laty. Zawsze się zastanawiałem, co tam jest…
Katara Aang?
Aang Wybacz. To ostatni niezmieniony skrawek świątyni. Chcę, aby takim pozostał.
Teo Rozumiem, o co chodzi. Chciałem tylko ci to pokazać.
Aang Dzięki.
Ekran ukazuje Sokkę i mechanika schodzących ciemnymi schodami z latarniami.
Sokka Te latarnie są straszne. Nic nie widzę. Po co ci robaczki świętojańskie?
Mechanik Nie, zamknij to, bo uciekną! Robaczki świętojańskie są niepalnym źródłem światła.
Kontynuują przez chwilę, aż dotrą do drewnianych drzwi.
Mechanik Zatkaj nos i wstrzymaj oddech.
Sokka Aha, sprowadziłeś mnie tu, żebym zobaczył pustą salę.
Mechanik Nie, jest pełna naturalnego gazu, aż po brzegi. Kiedy tu zawędrowałem za pierwszym razem, na swoje nieszczęście miałem przy sobie pochodnię. O, mało nie wysadziłem w powietrze siebie i całego klasztoru. A brwi nigdy mi nie odrosną. Aż do dziś mamy z tym pomieszczeniem ciągłe problemy. Od czasu do czasu gaz ulatnia się na zewnątrz, ale nie wiemy którędy.
Sokka Więc w każdej chwili może dojść do wybuchu?
Mechanik Tak, dlatego muszę wymyślić, jak zlokalizować coś, czego nie da się zobaczyć, usłyszeć, powąchać, ani dotknąć.
Z zewnątrz świątyni z ludźmi latającymi po niebie. Aang, Katara i Teo są na ziemi.
Teo Wiatr sam się uniesie, połączy się z czymś, co jest w tobie, czymś lżejszym od powietrza. Ujawnia się ono wtedy, gdy latasz.
Katara Zmieniłam zdanie, chyba urodziłam się bez tego czegoś.
Teo To niemożliwe, wszyscy to mają.
Aang Duch.
Teo Co?
Aang Duch jest tym, o czym mówisz.
Teo Tak, chyba masz rację.
Znowu pokazuje Katarze z lotnią w dłoniach.
Teo Jesteś gotowa?
Katara Nie! Aaaaa! Nie mogę uwierzyć, że latam.
Aang i Momo lecą obok niej.
Aang Tylko zamknij usta, bo połkniesz muchę!
Katara Teo miał rację z tym powietrzem. Wystarczyło mu zaufać, a samo mnie poniosło.
Aang Choć Teo nie jest magiem powietrza, ma w sobie ducha maga. Zmieniłam zdanie. Jeśli chcesz zobaczyć te sale, otworzę górę.
Teo Świetnie!
Katara Słuchajcie, jak mam wylądować? A jeśli wyląduję… Mucha! Mucha! Połknęłam muchę…!
Powrót do Sokki i mechanika. Mechanik rysuje na dużej kartce papieru, a Sokka przegląda półki. Sokka upuszcza różne rzeczy, w tym siedem zwojów, cztery kartki papieru, jajko na twardo i model balonu na ogrzane powietrze.
Mechanik Mówiłem, żebyś niczego nie dotykał! Nie martw się, to stary eksperyment. A jajko zostało mi z zeszłego tygodnia.
Sokka Łe! Smród starego jaja!
Mechanik Musimy je znaleźć!
Pokazuje Aangowi, Teo i Katarze przy drzwiach do pokoju z magią powietrza.
Teo To nie do wiary! Wreszcie zobaczę, co jest w środku.
Aang zagina się w ustroju drzwi, obracając trzema tarczami tak, że wychodzi z nich powietrze. Sokka i Mechanik szukający jajka.
Sokka Jak coś tak małego, że trudno je znaleźć, może tak strasznie cuchnąć?
Mechanik podnosi wzrok znad szukania.
Mechanik To jest rozwiązanie moich problemów!
Sokka Tak! Jeśli umieścimy zgniłe jaja w pomieszczeniu, z którego ucieka gaz…
Mechanik … gaz wymiesza się z wonią zgniłych jaj…
Sokka … gdy zacznie uchodzić…
Mechanik … będzie czuć zapach jaj! Wtedy wystarczy dotrzeć do miejsca, z którego dochodzi woń…
Sokka … i zatkać dziurę, którą uchodzi gaz!
Oboje podnoszą ręce.
Równocześnie Jesteś genialny!
Mechanik Coś się stało, muszę iść!
Pokazuje Aanga, Teo i Katarę wchodzących do dużego pokoju. Jest wypełniony bronią Narodu Ognia, narzędziami i czerwonym balonem na ogrzane powietrze z insygniami Narodu Ognia”.
Aang To jakiś koszmar!
Mechanik Nic nie rozumiesz!
Aang Wytwarzasz tu broń dla Narodu Ognia!
Sokka Robisz broń dla Narodu Ognia?!
Teo Wyjaśnij to! Teraz!
Mechanik Mniej więcej rok po przeniesieniu się tutaj żołnierze ognia odnaleźli w naszą siedzibę. Byłeś za mały, aby to pamiętać. Zamierzali wszystko zniszczyć, spalić na popiół. Poprosiłem ich, błagałem, aby nas oszczędzili. Spytali, co im zaoferuję. Zaproponowałem swoje usługi… Zrozum, proszę, zrobiłem to dla ciebie!
Teo ze wstydem odwraca wzrok, a mechanik odchodzi. Scena przenosi się do niego w jego warsztacie, umieszczając dwa jajka z uśmiechniętymi twarzami w swoim modelu balonu na gorące powietrze wraz ze świecą, aby unosić się w powietrzu. Wygląda na przygnębionego. Puszcza dno i zaczyna się ono unosić. Gdy to się dzieje, drzwi się otwierają, a Aang i Teo stoją w drzwiach.
Aang Kiedy tu przyjdą?
Mechanik Niedługo… Bardzo niedługo.
Aang Nie możesz im dawać broni.
Mechanik Jeśli im jej nie dam, zburzą cały klasztor.
Teo Jak mam być z ciebie dumny? Twoje wynalazki służą do zabijania.
Mechanik Muszę się nad tym zastanowić. Wyjdźcie stąd, już!
Teo Ja nigdzie nie idę!
Mechanik Schowajcie się, szybko!
Qin Jak śmiesz kazać mi czekać? Pokaż mi swoją pracę, spieszy mi się. Cóż to? Dlaczego się ociągasz?
Mechanik Nie, pozwól, panie.
Qin ma zamiar wyjść za drzwi, ale Aang je zamyka. Wskakuje przed drzwi.
Aang Umowa wygasła.
Qin To Awatar…
Mechanik Aang, nie mieszaj się!
Qin Jeśli nie otrzymam tego, po co przyszedłem, wojsko obróci do miejsca w perzynę.
Aang Wynoś się stąd! Odejdziesz z pustymi rękami!
Qin A więc zburzenie tego klasztoru spadnie na twoją głowę!
Czwórka dzieci rozmawia teraz na wysokim moście.
Sokka Jest niedobrze, bardzo niedobrze.
Katara Aang, co mamy robić? Jak zdołamy się przed nimi obronić?
Aang Powiem ci, jak. Mamy przewagę. Lotnie. Panujemy na niebie. A żołnierze ognia tego nie potrafią. Możemy wygrać!
Mechanik Chciałbym wam pomóc.
Aang Dobrze, przydasz się.
Cięcie do zdjęcia świątyni z lotu ptaka, następnie do warsztatu mechanika. Stoi za stołem z Sokką. Model balonu na ogrzane powietrze, kilka planów i świeca leżą na stole. Aang, Katara i Teo są po drugiej stronie, otoczeni przez innych kolonistów.
Mechanik Dzięki Socce udało mi się wreszcie dopracować balon. Ten chłopak jest geniuszem!
Sokka Dziękuję, ty też jesteś.
Mechanik Dziękuję!
Sokka Kłopot ze starym balonem polegał na tym, że gdy się wzniósł, mógł lecieć tylko do góry. Gdy zrobiliśmy w nim otwór, gorące powietrze uciekało. Zaczęliśmy się zastanawiać nad zrobieniem pokrywki na powietrze.
Katara Poważna kwestia.
Sokka Szyber rozwiązał ten problem. Kontrolując powietrze, można sterować balonem.
Katara Jednak mądrala z ciebie.
Sokka Słuchajcie, mamy cztery rodzaje bomb. Z dymem, śluzem, ogniem i…
Mechanik Smrodem! Nie wolno lekceważyć mocy smrodu.
zewnętrzne ujęcie świątyni. Wszyscy są na zewnątrz, z niepokojem wypatrując jakichkolwiek znaków Narodu Ognia.
Dziewczyna Nadchodzą!
Teo Gotowi?
Katara Tak, ale gdzie Sokka ze swoim balonem?
Aang Zaczynamy bez niego!
ludzie szykują swoje latające maszyny do startu. Rozpoczynają atak, gdy ich szybowce wzlatują w powietrze. Wiwaty tłumu poniżej. Oddziały Narodu Ognia wspinają się po klifowej ścieżce. Są atakowani przez różne bomby rzucane na nich. Wróć do Aanga i innych lotników schodzących przez chmury. Szybowce przelatują nad oddziałami Narodu Ognia, zrzucając bomby poniżej. Oddziały Narodu Ognia na krawędzi klifu.
Żołnierz Narodu Ognia Strzelajcie do nich!
więcej szybowców zrzucających bomby. Żołnierze Narodu Ognia kaszlą, a niektórzy spadają z klifu. Aang wskakuje na skuter powietrzny, poruszając się po półce skalnej, powodując, że śnieg spada na żołnierzy poniżej, a następnie wskakuje z powrotem na swój szybowiec. żołnierze wycofujący się”.
Aang Zaczynają uciekać! Potrzeba więcej śluzu!
Szybowce przelatujące przez chmury do Appa i odbierające kolejne bomby z Katary. Haki przelatują przez chmury, prawie uderzając Appę i chwytając się klifu. czołgi wspinają się po klifach za pomocą łańcuchów. Aang widzi to i udaje mu się usunąć jeden haczyk. Czołg spada, a następnie wysyła kolejny hak. ujęcie z dystansu świątyni i zbliżających się czołgów. Szybowce nadal lecą zrzucając bomby, próbując spowolnić czołgi. Wiele nacięć we wnętrzach czołgów ukazuje żołnierzy wydobywających się z nich. Aang ląduje i odrzuca czołgi w powietrze. Zbiorniki przewracają się i dostosowują, a następnie kontynuują. Katara i Teo na niebie.
Katara Te maszyny są niezniszczalne!
Teo Chyba wiem, jak działają. Pamiętam, jak tata majstrował przy systemie przeciwrównowagi, który jest zasilany wodą. Cudo, nie?
Katara Wodą? Zaniesiesz mnie do nich?
Teo Nie ma sprawy!
widok z lotu ptaka Aanga odpierającego wybuchy magii ognia. Katara ląduje obok niego. Katara zamraża wiele zbiorników za pomocą magii wody. Kamera oddala się, aby pokazać więcej czołgów. Aang broni Katary przed podmuchami ognia, po czym Appa pada na przód i odrzuca czołgi. za Appą pokazującą Katarę i Aanga wspinających się po jego ogonie. Aang i Katara spoglądają na nadciągające siły. balkon świątyni z Katarą, Aangiem i Teo.
Teo Nie ma już bomb!
Katara Pospiesz się, Sokka! Gdzie jest ten twój balon?
Balon wojenny pojawia się za Katarą. szeroki widok na balkon świątyni z balonem wojennym w tle. widok żołnierzy i czołgów posuwających się naprzód z balonem wojennym powyżej. widok Sokki i mechanika na balonie wojennym.
Sokka Hej, dlaczego do nas nie strzelają?
Mechanik Z powodu herbu! Myślą, że jesteśmy po ich stronie.
Sokka Więc nie spodziewają się tego!
Mechanik Ognia!
Widok z ziemi na żołnierzy zmywanych przez szlam. nad balonem wojennym pokazującym Sokkę przecinającą kolejną linę. Zmniejszono widok żołnierzy i balonu pokazującego bomby zatrzymujące niektórych żołnierzy i czołgi. strzał pod balonem pokazujący Sokkę i mechanika patrzących w dół.
Sokka O nie, to była ostatnia!
Mechanik Czekaj, czekaj. Czujesz to?
Sokka Zgniłej jaja! Tam, stamtąd ulatnia się gaz!
Zbliżenie Sokki z wyrazem posiadania pomysłu. czołgi skalujące się po stronie klifu. Cywilni z Królestwa Ziemi próbują odeprzeć haki. Sokka i mechanik na balonie. Sokka odsuwa silnik od dna balonu, próbując go uwolnić.
Mechanik Co robisz? To nasze zasilanie!
Sokka Została tylko ta bomba.
Widok pod balonem, gdy silnik opada do szczeliny poniżej. zewnętrzna świątynia, gdy armia posuwa się do świątyni. widok Katary, Aanga i Teo patrzących w dół. Sokka i mechanik na balonie. szeroki widok na świątynię i balon wojenny w oddali. Eksplozja wybucha i świątynia zostaje zasłonięta. Sokka i mechanik na balonie wojennym, dym zasłania widok. Katara, Aang i Teo z dymem ponownie zasłaniającym widok. szerokie ujęcie świątyni z rozpraszającym się dymem. łańcuchy zwisające z klifów, żadnych czołgów w zasięgu wzroku. balkon i widok na klify poniżej.
Aang Patrzcie, uciekają!
Sokka Spadamy!
Katara Nie! Sokka, czekaj!
widok spadającego balonu wojennego.
Sokka Uważaj!
Aang leci w ich kierunku. za balonem wojennym, gdy Aang go okrąża. Sokka rzuca bumerangiem w stronę Aanga, który przyczepia się do jego szybowca. Sokka i mechanik zostali wyciągnięci z balonu i odciągnięci z jękiem przerażonym mechanikiem. pokaż balon wojenny odlatujący. Scena kończy się i przenosi do świątyni.
Aang Wiecie co? Bardzo się cieszę, że tu mieszkacie. Postąpiliście jak kraby pustelniki. Nie urodziliście się tu, lecz znaleźliście pusty pancerz i zamieniliście go w swój dom, chroniąc się nawzajem.
Teo Twoje słowa wiele dla nas znaczą.
Sokka Aang, miałeś rację z lotniami. Dopóki panujemy na niebie, Naród Ognia nam niestraszny.
Panoramiczne ujęcie ludzi, z mechanikiem odwracającym się od tłumu i patrzącym w dół jakby smutnym. ośnieżone drzewa w lesie pod świątynią. Naród Ognia chwyta i zastanawia się, jak użyć balonu wojennego”.
Qin Ta klęska jest początkiem wielu wielkich zwycięstw.
Widok za żołnierzami Narodu Ognia, gdy zaczynają nadmuchiwać balon za pomocą magii ognia. Zbliżenie na insygnia Narodu Ognia.
Napisy końcowe.

Obsada[]

nawigacja

Dezerter

Transkrypcja:Północna Świątynia Powietrza

Mistrz magii wody

Artykuł · Więcej transkrypcji

Bohaterowie główni[]

Antagoniści[]

Drugoplanowi[]

Miejsca[]

Zobacz też[]

Advertisement